Google+ Followers

piątek, 9 maja 2014

;/

Przepraszam kochane, że was nie odwiedzałam, ani że nic nie pisałam. Po prostu nie miałam kiedy. 
Mam zawalenie głowy. Dieta jakoś idzie, cm znikają ale waga stoi .. 
A i jutro szpital, bo hormony mi buzują i mam wyniki złe wyniki badań. 
A jak u was ?


Trzymajcie się J


piątek, 25 kwietnia 2014

;/

Egzaminy gimnazjalne – masakra. Przyznam się, że pozwalałam sobie na za dużo niż powinnam ze stresu i bilanse wynosiły po 1300 kcal. Bez ćwiczeń, bo najbardziej lubię biegać a mam cały spuchnięty staw skokowy i ledwo co się poruszam. Pojdę za 2 tygodnie do ortopedy. Brawo.

Wyżalę wam się jak słabo napisałam egzaminy ..Takie głupie błędy i brak skupienia. Hista – 84%, polski zamknięte 100%, matma 55%, przyrodnicze 57%, rosyjski 82%. 
Nie dostane się do tego liceum, o którym marzyłam przez 3 lata ;c


Koniec stresu. Mama mnie dziś zabiera na lody, trudno, zjem. Ale jutro już bilanse max 500 kcal. 

czwartek, 17 kwietnia 2014

#11 HSGD

Witajcie :*

Dziękuję wam za każdy komentarz, przejrzę blogi jak będę miała czas, na razie przygotowuję się do egzaminów, ale już za tydzień będę wolna! Jutro przychodzi do mnie Seba. Jenki, tak się cieszę. Byliśmy ze sobą rok temu .. Wtedy byłam szczupła. Ale widocznie nie patrzy już na wygląd, albo po prostu liczy ze schudnę . I się doczeka J Osiągnę cel. Jestem pewna na 100%

Dziś zjadłam trochę za dużo do południa . :x

Śń: pół bułki z białkiem od jajka, plastrem wędliny drobiowej + liść sałaty, plaster pomidora, 3 łyżki bigosu (300)

2 śń: cukierek, 4 m&ms. Wiem.. zgrzeszyłam, cappuccino (ok.100 kcal)

Ob.: łyżka zupy + 1 klops gotowany w niej (ok. 150 kcal)

Zjem:

Podw: jajko sadzone (ale nie zjem żółtka) + ogórek z curry (ok. 50 kcal)

K: wafel ryżowy z almette i pomidorem (ok. 50 kcal)

Razem: 650 kcal

Przebiegłam 6,3 km (ok. 350 kcal spalone) i 70 przysiadów, Mel B abs (-100 kcal)



BILANS: 250 KCAL 

wtorek, 15 kwietnia 2014

Zauważyłam, że każdy mi pisze, ze mam bilanse złe. Hmm jakoś najważniejsze że mi waga leci, nie? I cm. Dla każdego inny bilans może być za duży. Dla mnie ok. 600-800 kcal to jest bardzo dobry.

Śń: kaszka mleczna – 200 kcal

W szkole: bakuś (100kcal)

Ob.: trochę ryzu (80 kcal) + mieszanka chińska (ok.200kcal)

K: będzie to gruszka gruszka (50 kcal)

ĆW. *MelB abs, 4,5 km w 30 min biegu. ( spalone ok. 250 kcal


Więc bilans by wyniósł : 380 kcal  

Mam pytanie. Jakieś diety stosujecie? Czy porostu ograniczenie kcal? 

poniedziałek, 14 kwietnia 2014

#7 HSGD

Witajcie . xd

Hmm daliście mi do myślenia ostatnio. Czas stawić się w domu, że nie będę czegoś jadła. Zbliżają się święta będzie jeszcze gorzej, tym bardziej ze będzie całą rodzinka ;/


7 dzień HSGD.

Śń: kromka chleba z almette, pomidorem i cienki kabanos – ok. 150 kcal

W szkole: 2 jabłka, gruszka (150 kcal)

Ob.: szklanka ryżu (100 kcal), + trochę chińszczyzny (tam są marchewki, cebula, papryka + kurczak) (200kcal)

K: zjem sobie na pół z siostrą bakusia (ok.50 kcal)

Bians: 650kcal / 800


Ćwiczyć dziś nie będę, za mocno źle się czuję. 


sobota, 12 kwietnia 2014

Hej motylki ! :*

#6 HSGD.
Mogłam dziś zjeść 1100 kcal. Niestety przekroczyłam o 70. Ale spaliłam bardzo dużo J

Bilans:
Śń: pół grahamki + 2 plasterki szynki + 3 kabanosy cienkie + pomidor = 250 kcal

2 śń: pół tosta w liceum (poczęstowali mnie na dniach otwartych ;_;)  - 100 kcal

Ob.: kebab w tortilli (mama kuźwa kazała! ;c  - ona jest kochana, ale nie lubię jej pod względem wmuszania jedzenia) – ok. 700 kcal

Podw: capuccino = 50 kcal

Kol: bakuś (110 kcal)

Razem: 1170 kcal.



Ćw:
·         35 min rolki ( - 200 kcal)
·         6 km biegania (w 40 min) + abs melB (- 350 kcal)

Bilans ostateczny: 610 kcal




Mam straszny problem. Uzależniam się od papierosów .. Każdego poranka myślę o tym, kiedy będzie pusty dom i będę mogła zapalić .. Co z tym zrobić? Nie chce się staczać ;x


A jak u was leci ? 

czwartek, 10 kwietnia 2014

;/

Zawaliłam 3 dzień z rzędu. 2 i 3 dzień hsgd nie poszedł, ze względu na rodzinę. Ten w sumie też. Ale spaliłam wszystko. Mogłam dziś 900 kcal, zjadłam 1000. Byłam tak wkurwiona, że aż zapaliłam. Bo to wszystko wmusiła matka! I ciągle tak robi. Ale przebiegłam dziś 4,5 km w 30 minut i 30 min na rolkach jeździłam. Jutro jak najmniej zjem !